Dziennik Gazeta Prawana logo

Motolotniarz zginął, bo nie słuchał żony

13 lipca 2009, 20:39
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Motolotniarz zginął, bo nie słuchał żony
Inne
63-latka z Grodziska Wielkopolskiego zgubiła nieodparta chęć zdobywania przestworzy. Nie powstrzymały go nawet sprzeciwy małżonki. Wykorzystał jej nieobecność i wzbił się w niebo. Spadł z wysokości 30 metrów.

. Ryszard S. nie miał uprawnień do prowadzenia tego typu maszyn.

Mieszkaniec Grodziska uczestniczył wprawdzie w kursie, ale do dnia wypadku nie otrzymał świadectwa kwalifikacji. Z relacji świadków wynika, że na wysokości około 30 metrów .

Okazało się później, że . Wcześniej grodziszczanin latał wyłącznie jako pasażer.

Teraz trwa policyjno-prokuratorskie dochodzenie. Śledczy sprawdzają czy przyczyną tragedii był błąd motolotniarza, jego zasłabnięcie czy może awaria maszyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj