81-letni motolotniarz zginął niedaleko lotniska aeroklubu szczecińskiego. Mężczyzna najprawdopodobniej zahaczył o drzewo. Przyczyny wypadku bada policja.
O wypadku poinformował przejeżdżający niedaleko mężczyzna. Zauważył on, że . Od razu poinformował o wyp[adku policję, sam też zaczął szukać motolotniarza, który w pewnym momencie zniknął za drzewami.
Na miejscu wypadku , kilkaset metrów dalej leżała motolotnia i starszy mężczyzna. Natychmiast wezwano pogotowie ratunkowe, jednak na jakąkolwiek pomoc było już za późno - . Policjanci próbują ustalić przyczyny wypadku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl