Rząd obiecał już, że w przyszłym roku nauczyciele dostaną 10 proc. podwyżki. Ale dla pedagogów to za mało - pisze "Fakt".

"20 procent podwyżki byłoby w sam raz" - zasugerowali przedstawiciele Związku Nauczycielstwa Polskiego.

No i "Fakt" razem z Chlebowskim już znalazł brakujące dodatkowe 10 proc. Na razie dla nauczycieli we Wrocławiu.

Bo okazało się, że dodatkowe pieniądze można znaleźć bez problemu. Zbigniew Chlebowski, szef klubu PO i specjalista od finansów, specjalnie dla Faktu poszukał oszczędności. Wyciągnął długopis i zaczął kreślić.

"Zaczniemy od Kancelarii Sejmu. Chcą wydać aż 420,5 mln złotych? Od razu mogę obiecać, że 10,5 mln na nich zaoszczędzimy" - powiedział. "Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji też nie musi mieć 19 mln, wystarczy 15" - Chlebowski szybko wpisywał w budżetowe rubryczki nowe, niższe kwoty. No i będą jeszcze oszczędności w Kancelarii Premiera - pisze "Fakt".

A dziś każde ministerstwo musi przedstawić propozycje, jakich cięć dokona w swoim budżecie. Bo Donald Tusk zapowiedział, że skończy z rozrzutnością urzędników - pisze "Fakt".

Więc teraz politycy koalicji rządowej powinni ostro wziąć się do pracy. Zaoszczędzone pieniądze można przeznaczyć dla nauczycieli, na służbę zdrowia i podwyżki emerytur.