Dwaj policjanci z Biłgoraja znaleźli na ulicy mniej więcej tyle, ile przeciętny mundurowy zarabia przez cały rok służby. Właścicielowi zguby - dziesięciu tysięcy dolarów - zwrócili wszystko, co do centa.
Spacerując po ulicach Biłgoraja na Lubelszczyźnie warto patrzeć pod nogi. Wiedzą o tym zwłaszcza policjanci, którzy na chodniku w okolicach dworca autobusowego znaleźli plik banknotów.
Dziesięć tysięcy dolarów, czyli prawie 25 tysięcy złotych, było owinięte banderolą. Napis na niej wskazywał, że pieniądze wypłacono w miejscowym banku.
Mundurowi weszli do placówki w chwili, gdy zdenerwowany mężczyzna tłumaczył pracownikom, że kasjerka pomyliła się, wypłacając mu za mało pieniędzy. Brakowało... dziesięciu tysięcy dolarów.
Nieporozumienie udało się wyjaśnić - okazało się, że mężczyzna wypłacił z banku większą sumę i na ulicy wypadł mu jeden z plików banknotów. Na jego szczęście - pieniądze odzyskał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|