Dziennik Gazeta Prawana logo

W ostrzelanej wiosce byli terroryści

12 lutego 2008, 04:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W Nangar Khel - wiosce, gdzie od ognia naszych żołnierzy zginęło sześcioro cywilów - byli talibowie. Terrorysta poszukiwany za morderstwa i organizowanie zamachów mówił przed kamerą o tragedii wioski ostrzelanej przez polskich żołnierzy - pisze "Rzeczpospolita".

Gazeta dotarła do listy poszukiwanych przez wywiad sił koalicyjnych terrorystów afgańskich. Wśród nich pojawia się nazwisko Bismelaha, syna Sarwara Khana, urodzonego w 1973 roku. "W czerwcu został namierzony przez polskie służby jako osoba blisko współpracująca z talibami" - mówi oficer rozpoznania wojskowego z pierwszej zmiany polskiego kontyngentu wojskowego w Afganistanie.

"Wcześniej informacje na jego temat przekazali nam Amerykanie, gdy obejmowaliśmy strefę" - dodaje.

Bismelah przygotowywał zasadzki, między innymi na polskie konwoje. Według relacji żołnierzy ma też na sumieniu kradzieże, napady, morderstwa. "Był lokalnym watażką. Grabił ludność cywilną i w ten sposób pozyskiwał środki na działalność oddziału talibów, z którym współpracował" - dodaje inny polski żołnierz.

Kilka tygodni po zatrzymaniu wojskowych podejrzanych o zabicie cywilów w Nangar Khel telewizja TVN w programie "Superwizjer" pokazała reportaż z wioski. Wśród osób, które rozpaczały po stracie bliskich, był... Bismelah. "Polacy są najeźdźcami, nawet gubernator może to potwierdzić. Najechali na nas bez powodu" - mówił przed kamerami.

Oburzał się, że polscy żołnierze przesłuchali afgańskie kobiety, choć miejscowe prawo tego zabrania. "Chcę jedynie, by przestrzegano praw człowieka" - zakończył.

"To bez wątpienia Bismelah" - mówi oficer rozpoznania. Dlaczego nie został zatrzymany, choć polski wywiad miał informacje na temat jego działalności?

Polscy żołnierze, z którymi rozmawiała "Rzeczpospolita", twierdzą, że wiedzieli doskonale, iż mieszkańcy wioski Nangar Khel współpracowali z talibami. Potwierdzają to także informacje amerykańskiego wywiadu. Według armii USA mieszkańcy wioski pomagali terrorystom organizować zasadzki na żołnierzy sił sojuszniczych, w tym także na Polaków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj