Dziennik Gazeta Prawana logo

Kabaret walczy z PiS o piosenkę

6 sierpnia 2008, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Jożin z Bażin", a w polskiej wersji "Donald marzy", hit internetu sprzed kilku miesięcy stał się zarzewiem potężnej kłótni między kabareciarzami a Prawem i Sprawiedliwością. Kabaret pod Wyrwigroszem, autor tekstu do polskiej wersji przeboju Ivana Mladka, nie chciał, by ich piosenkę wykorzystywała jakakolwiek partia. PiS nie usłuchał. Wykorzystał utwór na konwencji partii w lutym. Prawnicy mają sporo pracy.

Artyści z Kabaretu pod Wyrwigroszem, tuż po wykorzystaniu swojego utworu na konwencji PiS w lutym, zapowiedzieli pozew przeciwko PiS o naruszenie dóbr osobistych, ponieważ - jak stwierdzili - "nie chcieli wiązać swojego wizerunku z jakąkolwiek partią" i nie wydali zgody na wykorzystanie piosenki przez PiS.

Tutaj możesz obejrzeć i posłuchać polskiego "Jożina z Bażin"

Zanim jednak zdecydowali o złożeniu pozwu, do pracy przystąpili prawnicy. Dziś przedstawiciele obu stron spotkali się po raz pierwszy.

Prawnicy reprezentujący kabaret przedstawili pismo z ZAIKS-u, że nie udzielono PiS licencji na wykonanie utworu "Donald marzy". Z kolei przedstawiciele PiS przedstawili potwierdzenie ZAIKS-u, że agencja reprezentująca ich interesy wystąpiła o zezwolenie na wykonanie utworu i opłaty z tego tytułu zostały pobrane.

"Wyjaśniliśmy swoje stanowiska w tej sprawie. Na podstawie dokumentów wytłumaczyliśmy sobie, że nie było złej woli w działaniu żadnej ze stron. W tej chwili trwają prace nad osiągnięciem wspólnego stanowiska" - stwierdził reprezentujący Kabaret pod Wyrwigroszem mecenas Marcin Maruta.

Piosenkę "Donald marzy" wykorzystano podczas lutowej konwencji PiS. Tuż przed rozpoczęciem konwencji PiS z głośników rozbrzmiała piosenka Ivana Mladka w wersji przygotowanej przez Kabaret pod Wyrwigroszem. "Miała być druga Irlandia, a jest czeski film" - tymi słowami rozpoczął konwencję poseł PiS Tomasz Dudziński.

"Trzy razy odmówiliśmy PiS-owi udostępnienia piosenki, do tekstu której mamy prawa autorskie, a mimo to związano nasz wizerunek z partią. To zabójstwo dla kabaretu" - komentował to wydarzenie Łukasz Rybarski z Kabaretu pod Wyrwigroszem. "Tu nie chodzi o prawa autorskie, ale o naruszenie dóbr osobistych. Chodzi o związanie naszego wizerunku z partią, co dla kabaretu jest samobójstwem" - podkreślił Rybarski.

Rzecznik prasowy PiS, Adam Bielan tłumaczył wówczas, że "utwór został z całą pewnością odtworzony zgodnie z obowiązującym prawem, na podstawie umowy licencyjnej producenta konwencji i Stowarzyszenia Autorów ZAIKS, która zezwala producentowi na publiczne odtwarzanie utworów słownych, słowno-muzycznych i muzycznych, pod warunkiem dostarczania szczegółowego wykazu utworów i uiszczenia stosowanej opłaty licencyjnej".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj