Znów alkohol był przyczyną tragedii. W Krapkowicach koło Opola pijana 22-latka wyskoczyła z okna ze swoim czteroletnim dzieckiem na ręku. "Oboje zginęli na miejscu" - informuje dziennik.pl Jarosław Waligóra z policji w Krapkowicach.
"Czy alkohol pchnął ją do samobójstwa, okaże się dopiero po sekcji zwłok" - zaznacza Jarosław Waligóra, rzecznik miejscowej policji. Ale o tym, że kobieta była pijana, zgodnie mówią jej mąż i ojciec.
Wiiadomo już także, że 22-latka nie miała żadnych kłopotów. To była normalna rodzina. Kobieta pracowała w kraju, a jej mąż za granicą.
Nic nie wskazywało, że chce popełnić samobójstwo. "Około pierwszej w nocy kobieta nagle stanęła na parapecie z dzieckiem na ręku. I skoczyła. Spadła prosto na beton" - opisuje Jarosław Waligóra.
Wszystko widzieli mąż i ojciec 22-latki. Nie zdążyli jej przytrzymać na oknie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl