30 osób, w tym przestraszone dzieci i kilka przedszkolanek, musieli ewakuować strażacy z zadymionego budynku przedszkola. "Pożar wybuchł w przyległej do budynku kotłowni" - mówi starszy aspirant Grzegorz Trzeciak z warszawskiej Straży Pożarnej. Dym i ogień zagroziły dzieciom.
Pożar wybuchł w przedszkolu na warszawskim Służewie. Dym i ogień zauważono około godz. 10. Przyczyną pożaru była awaria instalacji. W przyległej do przedszkola kotłowni spaliła się cześć materiałów łatwopalnych, które się tam znajdowały. W gaszeniu pożaru brały udział dwa zastępy straży pożarnej.
W tym czasie dzieci i nauczyciele z przedszkola przy ul. Mozarta znajdowali się na placyku, w pobliżu przedszkola. Sytuacja została opanowana. Strażacy odcięli dopływ prądu i centralne ogrzewanie. Nikt nie został ranny. Personel skontaktował się z rodzicami dzieci, żeby wcześniej odebrali je z placówki.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane