Słynny "Antek", czyli samolot An-26, który przez kilkadziesiąt lat był podstawowym transportowcem polskiej armii, odchodzi na emeryturę. Po raz ostatni wzbije się w powietrze w piątek.
Pożegnanie popularnego "Antka" odbędzie się na lotnisku w podkrakowskich Balicach. Polskie Siły Powietrzne mają jeszcze pięć maszyn tego typu. Produkowane od 1969 r. w Związku Radzieckim "Antki" od dawna miały przejść na emeryturę.
Są nie tylko przestarzałe, ale mają zbyt mały zasięg i udźwig, by być przydatne do przerzutu żołnierzy i towarów na większą odległość. Z tych powodów nie mogły być użyte do przewiezienia zaopatrzenia dla naszych wojsk stacjonujących w Afganistanie czy Iraku.
"Antki" zastąpią głównie nowoczesne transportowce CASA, których mamy 11. Ostatni zamówiony egzemplarz tej maszyny przyleciał z Hiszpanii kilka tygodni temu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane