Udusił kobietę, jej zwłoki ukrył w walizce, wywiózł furgonetką za miasto i pogrzebał. Wszystkiemu temu winien jest 46-letni Krzysztof K. - tak uznało dziewięcioro przysięgłych sądu w hiszpańskim Toledo. Polakowi grozi 15 lat więzienia i ogromna kara finansowa. Jego obrońcy twierdzą, że jest niewinny, i rozważają apelację.
Wszystko wydarzyło się . Jednak Krzysztofa K. zatrzymano dopiero w 2006 roku w Polsce. Na podstawie europejskiego nakazu aresztowania przekazano go do Hiszpanii. Trafił do więzienia, gdzie siedział aż do chwili rozpoczęcia procesu.
Poza więzieniem .
Jednym z głównych argumentów oskarżenia jest relacja świadków. To mężczyzni, którzy pomogli Polakowi, gdy zepsuła mu się furgonetka. To właśnie tym autem miał wywieźć zwłoki kobiety.
Ludzie ci powiedzieli przed sądem, że . Krzysztof K. miał mówić, że przyjechał w tamtą okolicę podziwiać krajobraz. Tymczasem tego dnia padał deszcz i było mglisto.
Według obrońców , obracając się w świecie przestępczym, i padła ofiarą porachunków między bandami handlarzy narkotyków.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|