Dymy letnich pożarów coraz bardziej szkodzą mieszkańcom największego miasta RPA. Władze Kapsztadu ogłosiły wczoraj, że notoryczne zadymienie metropolii spowodowało zwiększoną ilość chorób oczu i dróg oddechowych. W tym roku pożary wybuchły ze zwiększoną siłą z powodu suszy.
Na obrzeżach Kapsztadu od trzech miesięcy szaleją groźne pożary. Ich liczba nasiliła się w ostatnim miesiącu, kiedy to wokół największej aglomeracji RPA odnotowano aż 16 dużych pożarów. Strażakom udało się co prawda powstrzymać ogień, który zagrażał zabytkowym winnicom na obrzeżach zwartej zabudowy, jednak dym, unoszący się od wielu dni nad miastem, coraz bardziej szkodzi mieszkańcom.
Władze miasta poinformowały, że z powodu zadymienia wyraźnie nasiliły się dolegliwości u astmatyków, znacznie też zwiększyła się liczba podrażnień oczu i dróg oddechowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl