"Rano przyszła do nas jedna
, nie chciała zostawić ich też w narażonym na zalanie wodą domu. Mówiła, że " - mówi Mike Schmidt z Red River Zoo. Woda w rzece Red podniosła się o piętnaście metrów, zalewając duże partie liczącego 92 tys. mieszkańców miasta Fargo. Na szczęście
zoo nie znalazło się na zagrożonym obszarze, więc jego pracownicy postanowili pomóc w ewakuowanym i zająć się problematycznymi ulubieńcami.
". Organizacje charytatywne przyjmują psy
i koty, ale nie mają doświadczenia w opiece nad egzotycznymi gatunkami"- mówi Schmidt.
Do zoo trafiły już
W uniwersyteckich boksach, razem w należącymi do placówki końmi, trzymanych jest tymczasowo dwieście innych przywiezionych przez mieszkańców zagrożonych obszarów. Opiekują się nimi wolontariusze. Jedzenie i niezbędne akcesoria przynieśli właściciele lub zakupione zostało z dobrowolnych datków.