Dziennik Gazeta Prawana logo

Uważaj na szczury wychodzące z sedesu

21 kwietnia 2009, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ta noc była dramatyczna dla pani Grażyny z Kielc. Wielki szczur najpierw wybiegł z toalety, a potem ugryzł ją w łokieć. Przerażonej kobiecie pomógł dopiero szczurołap, ale to nie koniec zadziwiającej historii. Następne szczury już się dobijają do mieszkania.

"Jak tylko mnie . Razem z córką i wnuczką byłyśmy przerażone, płakałyśmy ze strachu i bezsilności” - opowiada rozemocjonowana kobieta. Kiedy następnego dnia zadzwoniła po szczurołapa, ten musiał przetrząsnąć całe mieszkanie, żeby trafić na szkodnika.

Już mogło się wydawać, że nieproszeni goście więcej pani Grażyny nie odwiedzą, jednak kobieta na wszelki wypadek obciążyła deskę sedesową. Okazało się to dobrym pomysłem, ponieważ już wkrótce dało się usłyszeć dobiegające z toalety hałasy. To .

Chociaż budynek przeszedł deratyzację, problem nie zniknął. Szczury nadal nawiedzają kobietę, a szczurołap nie ma dla niej dobrych wieści. "” - mówi. I dodaje złowieszczo: "Trzeba z nimi żyć”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj