Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja tropi ściągających gimnazjalistów

28 kwietnia 2009, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja tropi ściągających gimnazjalistów
Inne
Pół roku zajmie namierzanie osób, które ściągnęły z internetu testy z egzaminów gimnazjalnych. Tak przynajmniej twierdzi Przemysław Krejza, specjalista od badania informatycznych przekrętów i odzyskiwania danych. Mówi, że szybsze wyłapanie nieuczciwych gimnazjalistów jest trudne.


W kilka dni chcą zidentyfikować taką ogromną rzeszę internautów? Nie mają pojęcia, jaka to skomplikowana i żmudna praca.


Teoretycznie wydaje się to proste. Wielu laików wyobraża sobie, że wystarczy zdobyć adres IP, czyli numer komputera podłączonego do internetu nadawany mu przez operatora sieci, i już złapało się sprawcę za rękę. Tyle że IP nie jest stałe. To tymczasowy numer nadawany w momencie połączenia z internetem. Dane o tym IP ma operator, który wprawdzie jest zobowiązany podać je na żądanie policji czy prokuratury, ale nie ma obowiązku zrobić tego w konkretnym czasie. Zazwyczaj zajmuje mu to 2, 3 tygodnie. Dodatkowym problemem jest to, że testy zostały upublicznione na serwerze amerykańskim, więc listę adresów IP trzeba będzie dostać od Amerykanów, a oni są bardzo niechętni do współpracy w takich dziedzinach. Nic dziwnego - chcą chronić własnych obywateli.


Dużo dłużej. Zamiana adresów IP na fizyczne adresy to dopiero początek pracy. Bardzo często IP przynależy nie do jednej maszyny, tylko do np. sieci osiedlowej czy szkolnej. Wtedy trzeba dalej lokalizować konkretną osobę, która w tym czasie korzystała z komputera. A potem jeszcze jej udowodnić, że to ona, a nie jakiś jej gość, rodzina czy kolega, ściągnęła pliki i rzeczywiście z nich skorzystała. Cała ta procedura może zająć nawet pół roku.


Ze ściganiem takich przestępstw jest jak ze ściganiem kierowców, którzy popełnili jakieś przestępstwo. Samo odnalezienie samochodu po tablicy rejestracyjnej nie wystarczy. Trzeba jeszcze zidentyfikować kierowcę i udowodnić mu winę. Bardzo często to się nie udaje.

p

*Przemysław Krejza, specjalista informatyki śledczej i twórca największych w Polsce laboratoriów informatyki śledczej i odzyskiwania danych

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj