Dziennik Gazeta Prawana logo

Walizka w Auschwitz zostaje w obozie

8 czerwca 2009, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto ma większe prawo do pamiątek po Żydach zamordowanych w Auschwitz: muzeum obozu czy rodziny ofiar? Na to trudne pytanie musiał odpowiedzieć sąd, przed którym pewien Francuz domagał się zwrotu walizki po zgładzonym w obozie ojcu.

Sprawa zaczęła się, gdy Francuz Michel Levi-Leleu, zauważył na jednej z wystaw organizowanych przez muzeum w Oświęcimiu walizkę swojego ojca. Pomyłki nie mogło być.

Levi-Leleu upomniał się o pamiątkę przed sądem. Dyrekcja Muzeum tłumaczyła, że walizka jest ważna dla całej kolekcji. – argumentowała wicedyrektor muzeum w Oświęcimiu Teresa Świebocka. Ostatecznie doszło do ugody. Walizka zostaje w zbiorach Muzeum, ale będzie eksponowana na wystawie w Paryżu.

Ma przypominać o historii francuskich Żydów deportowanych do obozów zagłady.

Pierre Levi, choć sam zginął, to zdołał ocalić swoje dzieci. Aby zmylić okupantów, zmienił nazwisko na Leleu. Pomogło to uniknąć zatrzymania tylko jego rodzinie. On sam został aresztowany w Awignonie 19 kwietnia 1943 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj