Dziennik Gazeta Prawana logo

Laryngolog leczyła nawet martwych

7 lipca 2009, 16:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak kobieta, która nie żyła od siedmiu miesięcy, mogła pojawić się u pani laryngolog z Podkarpacia? Kluczem do odpowiedzi są oczywiście pieniądze. Za pacjenta koszty wizyty zwracał bowiem NFZ. Jak się okazało, takich fikcyjnych pacjentów lekarka z Nowej Dęby miała więcej. Wpadła, bo dodatkowo leczyła pijana.

W grudniu zeszłego roku jeden z pacjentów poinformował policję o pijanym lekarzu. W w Nowej Dębie przyjmowała Maria N. Kiedy zatrzymali ją policjanci miała alkoholu we krwi.

Mundurowi ustalili, że pijana lekarka zbadała tego dnia czworo pacjentów. Ale do NFZ trafiło inne rozliczenie. Dr Maria N. napisała w nim, że przyjęła 11 pacjentów.

Ta różnica wzbudziła czujność Funduszu, który zwrócił się do o wyjaśnienie nieścisłości. Ta, jak pisze portal nowiny24.pl, . Zostało jej jeszcze 700 świadków. To osoby, które ostatnio miały odwiedzić panią doktor.

Wiadomo już, że co najmniej 20 z nich nie było u laryngologa w terminie, jaki podano w rozliczeniu. Jedna z pacjentek nie miała nawet na to szans, bo .

"Według naszych ustaleń pokontrolnych, oraz zapłacić karę wysokości około czterech tysięcy złotych" - wyjaśnia portalowi Marek Jakubowicz, rzecznik NFZ w Rzeszowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj