przeciwko koncertowi piosenkarki, to dla "Financial Times" kolejny przejaw odchodzenia Polaków od Kościoła katolickiego. Taką teza wynika z zamieszczonego w ostatnim numerze artykułu .
", jest kolejną oznaką rosnącej sekularyzacji polskiego społeczeństwa, którą ujawniło niedawne badanie frekwencji w kościołach" - czytamy w brytyjskim dzienniku, który powołuje się dane wskazujące, że do kościoła chodzi 40 proc. dorosłych Polaków.
Gazeta przyznaje wprawdzie, że w porównaniu z innymi krajami, ciągle jesteśmy państem bardzo katolickim, ale twierdzi, że wkrótce może się to zmienić. "O takim wskaźniku wielu duchownych poza Polską może tylko pomarzyć. Ale w Polsce liczbę tę postrzega się jako ponure ostrzeżenie, bo jest ona " - napisano w "FT".
Gazeta dostrzega też, że tłumy wiernych ciągle uczestniczą we mszach. "Są jednak oznaki, że coś się może zmieniać. Sondaże wykazują, że chociaż 95 proc. Polaków deklaruje, iż są katolikami, tylko 70 proc. wierzy w niebo, a jeden z najniższych w Europie wskaźników urodzeń sugeruje, że " - ocenia dziennik.
Artykuł stawia także tezę, że "proces rozkładu" polskiego kościoła rozpoczął się w 2004 roku, czyli po wejściu Polski do UE i . "Ludzie wydawali się początkowo gotowi do przeniesienia swoich afektów na Benedykta XVI, ale podejmowane przez tego surowego Niemca próby pobłogosławienia swej trzódce w skażonej silnym akcentem polszczyźnie nie podbiły ich serc, o czym świadczą nadal zdobiące niemal każdy budynek kościelny" - ocenia "FT".