W Kurozwękach wykopano dokumenty z czasów II wojny światowej. Wśród nich jest prawdopodobnie akt kapitulacji twierdzy w Modlinie podczas Wojny Obronnej w 1939 roku. Miejsce wskazał 83-latek, który wrócił do rodzinnej miejscowości po wielu latach nieobecności.
Mieszkańcy podstaszowskich Kurozwęk nie mieli pojęcia o tym, co kryje ziemia na jednym z podwórek. Powiedział im o tym, po 70 latach Antoni Kilianek. 83-latek wyjechał z rodzinnej miejscowości wiele lat temu. Teraz wrócił i wywołał prawdziwą sensację.
Dzięki jego wskazówkom wykopano butelki, w których schowano wojenne dokumenty. Wśród nich jest prawdopodobnie prawdziwy historyczny rarytas. To akt kapitulacji twierdzy w Modlinie.
"Żyję tutaj od ponad 80 lat. Znam Antka, bo to mój kolega. Razem walczyliśmy w partyzantce. Nie miałem pojęcia, że coś takiego może się tutaj znajdować" - mówi gazecie "Echo Dnia" Ryszard Celiński.
Teraz dokmuenty badane są w laboratorium. Potem trafią do Muzeum Wojska Polskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|