Ojciec Święty pożegnał się z Warszawą - po 16 odleciał śmigłowcem z Okęcia do Częstochowy. Na całej trasie przejazdu Benedykta XVI czekały tłumy i żegnały papieża. "Dziękujemy" - skandowali wierni. Wszędzie powiewały biało-żółte chorągiewki i kwiaty.
Mimo że przed wyjazdem z Warszawy, papież w planach miał odpoczynek w Nuncjaturze Apostolskiej - nie odpoczywał. Aż dwa razy pozdrowił z tarasu wiernych i spotkał
się, choć nie było to wcześniej przewidziane, z 80 przedstawicielami różnych grup zawodowych, m.in. z: sędziami, ludźmi mediów i służb mundurowych.
Później pożegnał wszystkich w rezydencji i o godzinie 15.30 wyruszył czarną limuzyną na lotnisko Okęcie. Podczas tej ostatniej przejażdżki Ojca Świętego po warszawskich ulicach żegnały go tłumy wiwatujących wiernych.
Do Częstochowy Ojciec Święty przybędzie o godzinie 17.15. I prosto z lotniska uda się na Jasną górę. Tu także czekają na papieża już od rana tysiące wiernych. "Z taką samą miłością, z jaką Częstochowa czekała zawsze na Jana Pawła II" - podkreślał o świcie przeor o. Piotr Polek.
Wierni mają nadzieję, że zobaczą Ojca Świętego, zanim uda się do zakonu oo. paulinów. Spotka się tu wieczorem z zakonnikami, seminarzystami i przedstawicielami ruchów kościelnych.
Potem odprawi mszę świętą.
Gdy opuści Częstochowę, jeszcze dziś uda się do Krakowa, w tym czasie częstochowscy wierni wezmą udział udział w całonocnym czuwaniu.
Później pożegnał wszystkich w rezydencji i o godzinie 15.30 wyruszył czarną limuzyną na lotnisko Okęcie. Podczas tej ostatniej przejażdżki Ojca Świętego po warszawskich ulicach żegnały go tłumy wiwatujących wiernych.
Do Częstochowy Ojciec Święty przybędzie o godzinie 17.15. I prosto z lotniska uda się na Jasną górę. Tu także czekają na papieża już od rana tysiące wiernych. "Z taką samą miłością, z jaką Częstochowa czekała zawsze na Jana Pawła II" - podkreślał o świcie przeor o. Piotr Polek.
Wierni mają nadzieję, że zobaczą Ojca Świętego, zanim uda się do zakonu oo. paulinów. Spotka się tu wieczorem z zakonnikami, seminarzystami i przedstawicielami ruchów kościelnych.
Potem odprawi mszę świętą.
Gdy opuści Częstochowę, jeszcze dziś uda się do Krakowa, w tym czasie częstochowscy wierni wezmą udział udział w całonocnym czuwaniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl