Jeden z byłych więźniów, który uciekł z obozu i pomógł w ucieczce Żydówce - nie krył wzruszenia. "Nawet nie odczułem, że papież jest Niemcem. Widziałem w nim przywódcę katolików".

Ojciec Święty rozumie znaczenie gestów. Profesor Bartoszewski, który przeżył piekło Auschwitz, wzruszył się, widząc jak "papież szedł kilkaset metrów bez pomocy, po niewygodnej drodze, aż dotarł do Bloku Śmierci".

"Papież jest pewien, że Bóg w obozach śmierci cierpiał razem z ofiarami" - powiedział Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny "Więzi". "To jest bardzo ważny głos papieża w dyskusji o teologii po Auschwitz, w szukaniu odpowiedzi na pytanie, gdzie wówczas był Bóg" - dodał Nosowski.

"Najważniejsza będzie kontynuacja drogi papieża Jana Pawła II .(...) Jestem pełen nadziei, że tak będzie, szczególnie po tym, co usłyszałem dzisiaj" - powiedział naczelny rabin Polski Michael Schudrich.

Marszałek Sejmu ocenił, że jest za wcześnie, by dokonywać ostatecznej oceny. "To były naprawdę wspaniałe słowa. Efekt głębokich medytacji nad Pismem Świętym. Na pewno jest to materiał do wielu rozważań i analiz". Jurek ocenił, że ten punkt wizyty papieża jest kolejnym krokiem w stronę pojednania chrześcijan i żydów. "Papież mówił przede wszystkim jako głowa Kościoła Katolickiego, starał się dawać odpowiedzi na nurtujące nas pytania".

Według sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzeja Przewoźnika, słowa wypowiedziane
przez Benedykta XVI w byłym obozie Auschwitz-Birkenau są uhonorowaniem cierpienia byłych więźniów obozów oraz oddaniem hołdu tym, którzy nie przeżyli wojny.

"To były słowa ważone bardzo głęboko i wypowiedziane przez człowieka, który sam widział, czym był totalitaryzm, zwłaszcza niemiecki (...) Myślę, że te słowa bardzo głęboko zapadną w pamięć bardzo wielu osobom na świecie, ale też będą przesłaniem podkreślającym hasło towarzyszące pielgrzymce papieża: Trwajcie mocni w wierze" - powiedział Przewoźnik.

Papież Benedykt XVI stawia pytanie o Boga i o człowieka i ukazuje Auschwitz jako klęskę człowieka, który rezygnuje z Boga, a wręcz sprzeciwia się Bogu - skomentował biblista, ks. prof. Waldemar Chrostowski.

Według ks. prof. Chrostowskiego, niedzielne przemówienie papieża "to jedna z najlepszych refleksji o Auschwitz w perspektywie historycznej, teologicznej i psychologicznej".