Kolejną operację przeszła dziś dziewięcioletnia dziewczynka, którą przygniotła maszyna rolnicza. Stan dziecka nadal jest bardzo ciężki. Policja nie ma wątpliwości: to był nieszczęśliwy wypadek.
To prawdziwa tragedia! W sobotę dziewięciolatka bawiła się przed domem w Wielbarku (woj. warmińsko-mazurskie). Chciała pograć w gumę. Przyczepiła ją do maszyny
zwanej chwytakiem do przenoszenia słomianych belek. Ta jednak okazała się bardzo niestabilna i przygniotła dziewczynkę.
Rodzice dziewięciolatki byli w tym czasie w domu. Wybiegli, gdy usłyszeli rumor i krzyk dziecka.
Pogotowie przewiozło nieprzytomną dziewczynkę do szpitala dziecięcego w Olsztynie. Rany były jednak tak poważne, że dziewięciolatka została przetransportowana helikopterem do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Ma zmiażdżoną czaszkę.
Rodzice dziewięciolatki byli w tym czasie w domu. Wybiegli, gdy usłyszeli rumor i krzyk dziecka.
Pogotowie przewiozło nieprzytomną dziewczynkę do szpitala dziecięcego w Olsztynie. Rany były jednak tak poważne, że dziewięciolatka została przetransportowana helikopterem do warszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka. Ma zmiażdżoną czaszkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz