Odśpiewywanie hymnu przed i po każdej uroczystości szkolnej. To tylko przedsmak tego, co marzy się Romanowi Giertychowi. Minister edukacji szykuje młodzieży nowy, obowiązkowy przedmiot - wychowanie patriotyczne! Dziś ministerstwo oficjalnie rozpoczęło przygotowywanie programu. O nowym przedmiocie chce też dyskutować z nauczycielami, kuratorami i rodzicami.
Hymn musi być w małym paluszku, bo inaczej promocji do następnej klasy nie będzie. Duże są szanse, że tak się właśnie stanie! Bo minister Giertych w szkole
stawia przede wszystkim na patriotyzm.
Chce nowego, obowiązkowego przedmiotu - wychowania patriotycznego. Marzy mu się, by wszedł do szkół jak najszybciej. I chce też, by oprócz rodzimej historii, na takich lekcjach wychowywano młodzież w patriotycznym duchu. Tylko co to właściwie znaczy? "Na razie trudno powiedzieć" - odpowiada z wyraźnym trudem dziennikowi.pl rzeczniczka MEN Kaja Małecka. Dodaje: "Na pewno odśpiewanie hymnu przed i po każdej szkolnej uroczystości". To bardzo ogólny zarys programu nowego przedmiotu. Aż dziw bierze, że wiadomo tak niewiele, choć przedmiot ma być wprowadzony w ekspresowym tempie!
Ta skąpa wiedza dla większości nauczycieli i uczniów jest i tak wystarczająca, by bojkotować wychowanie patriotyczne. "Żeby wychować młodych na patriotów, to nie tędy droga" - komentuje plany Romana Giertycha prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. "Rozumiem - zaśpiewać hymn przed apelem, ale jeszcze po? Młodzież będzie miała przesyt i tylko się zniechęci do całego patriotyzmu" - mówi Broniarz w rozmowie z dziennikiem.pl.
Poza tym wydaje się, że Roman Giertych zapomniał, iż w Sejmie czeka już projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania. Instytut również ma wpajać uczniom patriotyczne wartości. A co za dużo to zawsze niezdrowo!
Chce nowego, obowiązkowego przedmiotu - wychowania patriotycznego. Marzy mu się, by wszedł do szkół jak najszybciej. I chce też, by oprócz rodzimej historii, na takich lekcjach wychowywano młodzież w patriotycznym duchu. Tylko co to właściwie znaczy? "Na razie trudno powiedzieć" - odpowiada z wyraźnym trudem dziennikowi.pl rzeczniczka MEN Kaja Małecka. Dodaje: "Na pewno odśpiewanie hymnu przed i po każdej szkolnej uroczystości". To bardzo ogólny zarys programu nowego przedmiotu. Aż dziw bierze, że wiadomo tak niewiele, choć przedmiot ma być wprowadzony w ekspresowym tempie!
Ta skąpa wiedza dla większości nauczycieli i uczniów jest i tak wystarczająca, by bojkotować wychowanie patriotyczne. "Żeby wychować młodych na patriotów, to nie tędy droga" - komentuje plany Romana Giertycha prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. "Rozumiem - zaśpiewać hymn przed apelem, ale jeszcze po? Młodzież będzie miała przesyt i tylko się zniechęci do całego patriotyzmu" - mówi Broniarz w rozmowie z dziennikiem.pl.
Poza tym wydaje się, że Roman Giertych zapomniał, iż w Sejmie czeka już projekt ustawy o Narodowym Instytucie Wychowania. Instytut również ma wpajać uczniom patriotyczne wartości. A co za dużo to zawsze niezdrowo!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl