Dziennik Gazeta Prawana logo

Chciał zabić żonę, bo postanowiła odejść

12 października 2007, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Tylko cudem 22-letniej Dorocie udało się przeżyć piekło, jakie zgotował jej mąż. W dzikim szale rzucił się na nią z nożem i dotkliwie poranił. Nie ma usprawiedliwienia dla takiego czynu, a on bezczelnie twierdzi, że miał powód, by zabić żonę! Jaki? Chciała od niego odejść, bo pił i bił!
"Fakt" pisze, że to była piękna miłość. Zarówno Dorota, jak i jej mąż, Marcin, od urodzenia nie słyszą. Poznali się w Busku-Zdroju, w klubie dla niesłyszących. Sielanka skończyła się, gdy na świat przyszła ich córeczka. Marcin coraz częściej wracał do domu po kielichu. Zaczął być agresywny.

Teraz zaatakowana przez męża Dorota walczy o życie w szpitalu. Marcin próbował popełnić samobójstwo. O tym, jak wielka miłość skończyła się zbrodnią, pisze dzisiejszy "Fakt".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj