Jest szansa, że podejrzany o zlecenie zabójstwa gen. Marka Papały, Edward M., który przebywa teraz w USA, wreszcie trafi przed polski sąd. Wczoraj minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i amerykański ambasador podpisali umowę, która ułatwi ekstradycję Polaka.
Umowa to milowy krok w naszej współpracy z Amerykanami w chwytaniu przestępców. Przyspieszy procedurę ekstradycji. Pierwszy cel dla Zbigniewa Ziobry to, żeby
Amerykanie wydali nam Edwarda M., który jest podejrzany o zlecenie zabójstwa gen. Marka Papały.
Były szef polskiej policji został zastrzelony 25 czerwca 1998 r. na parkingu, przed swoim mieszkaniem w Warszawie. Mimo że minęło już tyle lat, sprawa wciąż nie jest wyjaśniona. Wszystko przez błędy naszych organów ścigania. One miały już w rękach Edwarda M., ale go wypuściły. Wtedy właśnie uciekł do Stanów. W zeszłym roku Polska przekazała Amerykanom wniosek o ekstradycję. Jednak dopiero teraz jest szansa, że Edward M. trafi w polskie ręce.
Były szef polskiej policji został zastrzelony 25 czerwca 1998 r. na parkingu, przed swoim mieszkaniem w Warszawie. Mimo że minęło już tyle lat, sprawa wciąż nie jest wyjaśniona. Wszystko przez błędy naszych organów ścigania. One miały już w rękach Edwarda M., ale go wypuściły. Wtedy właśnie uciekł do Stanów. W zeszłym roku Polska przekazała Amerykanom wniosek o ekstradycję. Jednak dopiero teraz jest szansa, że Edward M. trafi w polskie ręce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl