Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawski bombiarz przed sądem

12 października 2007, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Rok temu przeklinali go wszyscy warszawiacy. Teraz 31-letni Robert O. stanął przed sądem. Wysłał mail z informacją o bombie w centrum miasta, czym sparaliżował na kilka godzin ruch w całej Warszawie.
Bomba miała być podłożona w przejściu podziemnym w samym centrum Warszawy przy Rotundzie. Ewakuowano ludzi, stanęło metro, skrzyżowanie zamknięto, w mieście tworzyły się gigantyczne korki. Wszystko przez głupi żart 30-latka, który wysłał mail z informacją o ładunku. Alarm był fałszywy. Szczęśliwie policja namierzyła i zatrzymała dowcipnisia jeszcze tego samego dnia.

W kwietniu sąd nie zgodził się na ukaranie mężczyzny bez procesu. Prokurator i obrońca wnioskowali o półtora roku więzienia, ale sąd uznał, że to za mało.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj