70 zabitych i 900 rannych. To nie atak terrorystów, a bilans kolejnego długiego weekendu na polskich drogach. Wszystko, jak zwykle, przez zbyt dużą prędkość i pijaków za kółkiem.
"Było gorzej niż w maju" - alarmują policjanci. Zatrzymali aż 3,5 tysiąca pijaków za kółkiem. Większość miała ponad pół promila alkoholu. To właśnie
alkohol i brawura były przycznami większości wypadków.
Polacy albo spieszyli się, żeby wreszcie dojechać na upragniony, czterodniowy wypoczynek, albo pędzili z powrotem.
Gdy już dotarli do celu, to zaczynali się bawić. Najwięcej pijaków wpadło w piątek i sobotę.
Polacy albo spieszyli się, żeby wreszcie dojechać na upragniony, czterodniowy wypoczynek, albo pędzili z powrotem.
Gdy już dotarli do celu, to zaczynali się bawić. Najwięcej pijaków wpadło w piątek i sobotę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl