Kilka dni wcześniej powiedział z kolei, że podłożył w szkole bombę. Zarządzono ewakuację, a policjanci z psami przez kilka godzin błądzili po zakamarkach budynku w poszukiwaniu ładunku.

Nastoletni bandyta ma też inne grzechy na sumieniu. Systematycznie bił, okradał z pieniędzy i telefonów komórkowych dzieci w szkole.

Nie odpuszczał również nauczycielom. Pięciorgu z nich porysował samochody, stracili w ten sposób 10 tysięcy złotych na naprawy.