Pogoda nie daje nam odetchnąć. Z burzami zmagali się już mieszkańcy Pomorza, Wielkopolski czy Mazur. Wieczorem i w nocy deszcz, wiatr i pioruny czekają mieszkańców centralnej, południowej i wschodniej Polski.
"To normalne" - mówi dziennikowi.pl Barbara Wilczyńska, dyżurny synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. "W maju i czerwcu zawsze są gwałtowne burze" -
dodaje. Na szczęście, ta zła pogoda przesuwa się na wschód i wkrótce burze znikną z Polski.
Dziś deszcz i wiatr czeka mieszkańców województw podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Do tego mieszkańców zaatakuje bardzo silny wiatr, którego prędkość sięgnie nawet 90 km/h.
Niestety, ta pogoda już zabiła. Wczoraj, w Lipnie zginął mężczyzna, którego uderzył, niesiony wiatrem, olbrzymi, kawiarniany parasol.
Dziś deszcz i wiatr czeka mieszkańców województw podlaskiego, mazowieckiego, lubelskiego, świętokrzyskiego, śląskiego, małopolskiego i podkarpackiego. Do tego mieszkańców zaatakuje bardzo silny wiatr, którego prędkość sięgnie nawet 90 km/h.
Niestety, ta pogoda już zabiła. Wczoraj, w Lipnie zginął mężczyzna, którego uderzył, niesiony wiatrem, olbrzymi, kawiarniany parasol.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl