Dziennik Gazeta Prawana logo

Nauczyciele tolerują łapownictwo

12 października 2007, 11:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kwiatki, bombonierki, czasem coś droższego - na zakończenie roku szkolnego uczniowie chętnie obdarowują nauczycieli prezentami. Belfrzy nie mają z reguły nic przeciwko temu zwyczajowi. Zapominają jednak, że to... przestępstwo!
"W tamtym roku składaliśmy się na biżuterię, a w tym na odtwarzacz DVD" - opowiada "Słowu Polskiemu-Gazecie Wrocławskiej" gimnazjalista Marek. Jego zdaniem, takie prezenty to nic nadzwyczajnego. Co więcej, dochodzi nawet do tego, że uczniowie sami pytają nauczyciela, o jakim prezencie marzy - dodaje.

Ale dyrektorzy szkół nie widzą w tym nic złego. Uważają, że problem nie istnieje. Kuratoria nie reagują, bo jak twierdzą, nie mają ku temu podstaw. Nikt się bowiem nie skarży na ten proceder. Tylko kto ma się skarżyć? Obdarowywani nauczyciele czy wdzięczni za oceny na świadectwach uczniowie?
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj