Przewodniczący Samoobrony złoży autograf na wszystkim, co mu podsuną. Nie waha się nawet podpisać dzieł Lenina. DZIENNIK dotarł do człowieka, któremu Lepper podpisał właśnie książkę twórcy radzieckiego komunizmu.
Robert Ganiec to wierny sympatyk Samoobrony. Jest dumny, że mógł spotkać się z przewodniczącym swojej ulubionej partii. Chciał, by Lepper dobrze zapamiętał go ze
spotkania w Szczechle.
Najpierw wręczył szefowi Samoobrony strój więzienny po to, by polityk mógł przygotować się na prześladowania. Potem poprosił o autograf na pierwszym tomie dzieł Lenina. Lepper od razu podpisał książkę. Nie widział w tym nic niestosownego. Jak relacjonował Ganiec, polityk nie chciał złożyć autografu pod zdjęciem Lenina. To miejsce zarezerwowane dla autora dzieła - tłumaczył Lepper. Ale na stronie tytułowej? Czemu nie.
Czy to znaczy, że szef Samoobrony utożsamia się z ideologią ojca krwawej rewolucji robotniczo-chłopskiej? DZIENNIK zapytał o to Leppera. Jak tłumaczył się polityk - przeczytasz w dzisiejszym DZIENNIKU.
Najpierw wręczył szefowi Samoobrony strój więzienny po to, by polityk mógł przygotować się na prześladowania. Potem poprosił o autograf na pierwszym tomie dzieł Lenina. Lepper od razu podpisał książkę. Nie widział w tym nic niestosownego. Jak relacjonował Ganiec, polityk nie chciał złożyć autografu pod zdjęciem Lenina. To miejsce zarezerwowane dla autora dzieła - tłumaczył Lepper. Ale na stronie tytułowej? Czemu nie.
Czy to znaczy, że szef Samoobrony utożsamia się z ideologią ojca krwawej rewolucji robotniczo-chłopskiej? DZIENNIK zapytał o to Leppera. Jak tłumaczył się polityk - przeczytasz w dzisiejszym DZIENNIKU.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|