To nie wizja matriksa, lecz niedaleka rzeczywistość. Być może już w sierpniu, jeśli posłowie zdążą ze zmianami, czeka nas paszportowa rewolucja. Nowe paszporty będą mieć elektroniczne chipy z zakodowanymi odciskami naszych palców i rysów twarzy. Te tzw. dane biometryczne trafią do centralnej ewidencji, z której będą korzystać m.in. wywiad, policja i prokuratura i sądy.
W polskim matriksie każdy musi mieć paszport, nawet noworodek. Bo w nowych książeczkach zabraknie miejsca na wpisywanie dzieci. Paszporty maluchów będą mieć tylko
krótsze okresy ważności.
Za to łatwiej będzie je wyrobić. Unia wymaga, aby w sytuacjach, gdy uzyskanie zgody drugiego rodzica na wyrobienie dokumentu dziecku jest niemożliwe (np. gdy miejsce jego pobytu nie jest znane) lub gdy przemawia za tym dobro dziecka, zgodę wydawał "w zastępstwie" sąd rodzinny.
Zwolnieni z opłat za wydanie paszportu będą seniorzy po siedemdziesątce i osoby udające się na długotrwałe leczenie.
Za to łatwiej będzie je wyrobić. Unia wymaga, aby w sytuacjach, gdy uzyskanie zgody drugiego rodzica na wyrobienie dokumentu dziecku jest niemożliwe (np. gdy miejsce jego pobytu nie jest znane) lub gdy przemawia za tym dobro dziecka, zgodę wydawał "w zastępstwie" sąd rodzinny.
Zwolnieni z opłat za wydanie paszportu będą seniorzy po siedemdziesątce i osoby udające się na długotrwałe leczenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|