Co za czasy! W jednym z centrów handlowych w australijskim Melbourne, przestępca wymusił nożem od młodego chłopaka parę tenisówek ale zanim uciekł... rzucił mu na pociechę kilka banknotów z własnego portfela.
Dwudziestolatek rozmawiał właśnie przez telefon gdy podszedł do niego napastnik. Mężczyzna kazał mu zdjąć buty a gdy chłopak odmówił, przystawił mu nóż do
gardła. To przekonało napadniętego. Mężczyzna szybko się przebrał i zwiał, zostawiając ofierze 50 dolarów australijskich i własne buty.
Najpewniej bardzo mu się śpieszyło i nie miał czasu iść do obuwniczego. Gdyby jednak poszedł, zobaczyłby, że buty które ukradł kosztują ponad 300 dolarów. Może byłby bardziej hojny.
Najpewniej bardzo mu się śpieszyło i nie miał czasu iść do obuwniczego. Gdyby jednak poszedł, zobaczyłby, że buty które ukradł kosztują ponad 300 dolarów. Może byłby bardziej hojny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl