Polska na równiku! W dzień upały do 35 stopni, a po południu i w nocy gwałtowne ulewy. Zwariować można! Nie dość, że gorąco i z domu strach wyjść, bo grozi udar słoneczny, to jeszcze trzeba zabierać parasol. Chyba, że jak Fred Astaire, lubi się tańczyć w deszczu!
Polskie biuro meto ostrzega, że w kolejnych dniach szczególnie ciepło będzie na Dolnym Śląsku. Mieszkańcy Wrocławia mogą spodziewać się upałów w dzień i
równie ciepłych co wilgotnych nocy. Strugi deszczu zalewać będą ten rejon jeszcze przez kilka dni. Dla większości taka zmienna pogoda to utrapienie, dla niektórych jest wymarzona!
Bo ileż romantycznych scen filmowych nie mogło się obyć bez porządnej ulewy?! Któż nie pamięta skulonego, przemoczonego kotka w rękach ślicznej Audrey Hepburn z finałowej sceny filmu "Śniadanie u Tiffany'ego"? Lub pamiętnego pożegnania Humphreya Bogarta i Ingrid Bergman z "Casablanki"?
Oni zawsze będą mieli Paryż, a my przemoczone nogi. Ale zawsze można zostać w domu i obejrzeć romantyczne sceny w deszczu, gdy za oknem praży słońce lub, co gorsza, leje jak z cebra.
Bo ileż romantycznych scen filmowych nie mogło się obyć bez porządnej ulewy?! Któż nie pamięta skulonego, przemoczonego kotka w rękach ślicznej Audrey Hepburn z finałowej sceny filmu "Śniadanie u Tiffany'ego"? Lub pamiętnego pożegnania Humphreya Bogarta i Ingrid Bergman z "Casablanki"?
Oni zawsze będą mieli Paryż, a my przemoczone nogi. Ale zawsze można zostać w domu i obejrzeć romantyczne sceny w deszczu, gdy za oknem praży słońce lub, co gorsza, leje jak z cebra.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl