Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator kazał zatrzymać nie tego projektanta!

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Podczas zatrzymywania jednego z projektantów hali Międzynarodowych Targów Katowickich policja popełniła żenujący błąd! Kilka godzin przetrzymywała nie tego mężczyznę! Jak doszło do pomyłki? Okazało się, że jest dwóch architektów o tym samym nazwisku. Prokurator szybko zorientował się, że zaszła pomyłka, a pechowiec może teraz złożyć zażalenie.
Andrzej W. nie krył zdumienia, kiedy do jego domu weszła policja. Na nic zdały się tłumaczenia, że nie ma nic wspólnego z katowicką halą. Nakaz prokuratorski to świętość - policjanci przewieźli więc zszokowanego mężczyznę do komisariatu.

Dopiero kilka godzin później, kiedy prokurator chciał mu przedstawić zarzuty, okazało się, że zaszła pomyłka! Mężczyzna został wypuszczony, a policja dorwała właściwego Andrzeja W.

"To niezwykle rzadki zbieg okoliczności, polegający nie tylko na zbieżności imienia i nazwiska obu mężczyzn, ale także profesji" - tłumaczą się prokuratorzy.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj