Tuż obok na klepisku stała ręczna wyrzutnia granatów przeciwpancernych. To jednak nie wszystko. Bezrobotny właściciel domu miał zadekowane 23 karabiny i dwa kałachy! Do tego amunicję, która wystarczyłaby na wyposażenie kilku plutonów wojska!
Bezrobotny Maciej G. utrzymywał się z handlu militariami i antykami. Był już notowany przez policję za nielegalne posiadanie broni i amunicji. Policjanci dostali cynk o jego arsenale, przeglądając jedną z aukcji internetowych, na których mężczyzna oferował swoje zbiory.
Teraz grozi mu 8 lat więzienia.
Policjanci, którzy weszli na posesję w podpoznańskim Czerwonaku, najpierw zrobili się bladzi, a później pot zalał im oczy. I to bynajmniej nie z upału. Kiedy uchylili drzwi stodoły, zobaczyli wycelowaną w ich stronę lufę działka lotniczego!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama