Ratownicy przez kilka godzin przeszukiwali wagony w poszukiwaniu innych ofiar, ale na nikogo więcej nie natrafili.

Do wypadku doszło między Krakowem a Tarnowem. Ruch kolejowy na tej trasie będzie zablokowany do wieczora.

Wiadomo, że pociąg pospieszny najechał na stojący na bocznicy skład osobowy. Siła uderzenia była tak wielka, że ostatni wagon pociągu osobowego wyskoczył z szyn i uszkodził słup trakcyjny na stacji. Kabina lokomotywy pociągu pospiesznego jest całkowicie zmiażdżona.

Nie wiadomo, dlaczego pociągi wpadły na siebie. Ranny maszynista jest w szpitalu. Jak dojdzie do siebie, prokuratorzy wezmą go w krzyżowy ogień pytań.

W czasie upałów podróż pociągiem staje się szczególnie niebezpieczna. Szyny rozgrzane nawet do 60 st. Celsjusza wypaczają się. Jeśli maszynista w porę nie zauważy wykrzywionych torów i nie zwolni, pociąg może się wykoleić. Dlatego już na 154 liniach obowiązują ograniczenia prędkości. PKP ma nadzieję, że pogoda się pogorszy. Inaczej pociągi będą musiały zwolnić na kolejnych liniach.