Otwarte trumny i ludzkie szczątki. Tak wygląda polski cmentarz na ukraińskim Podolu. I to już od kilku lat. Nikt się nim nie interesował, aż do wydrukowania szokujących zdjęć w polskiej prasie. Dopiero pod naciskiem dziennikarzy nasze władze postanowiły coś z tym zrobić.
To, co zobaczyli dziś czytelnicy "Naszego Dnia po Dniu" z Nowego Tomyśla, wstrząsnęło wszystkimi. Rozwalony sarkofag, a na podłodze szczątki ludzi. To szczątki
Polaków, którzy byli kiedyś właścicielami majątku w Jazłowcu na Ukrainie.
Szans na znalezienie sprawców profanacji nie ma, bo grobowiec jest w takim stanie już od kilku lat. Jednak dopiero teraz, po publikacji zdjęć, wicestarosta powiatu nowotomyskiego zapowiada, że wyjaśni sprawę. Albo... przekaże ją do władz państwowych, bo on nie jest pewien, czy sobie z nią poradzi.
Szans na znalezienie sprawców profanacji nie ma, bo grobowiec jest w takim stanie już od kilku lat. Jednak dopiero teraz, po publikacji zdjęć, wicestarosta powiatu nowotomyskiego zapowiada, że wyjaśni sprawę. Albo... przekaże ją do władz państwowych, bo on nie jest pewien, czy sobie z nią poradzi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|