MON zaproponowało zorganizowanie dodatkowego transportu lotniczego z sąsiedniej Syrii. Wystąpiło też do dowództwa Tymczasowych Sił Zbrojnych Organizacji Narodów Zjednoczonych w Libanie o wydzielenie jednostek do ubezpieczenia konwoju, którym przebywający w tym kraju Polacy zostaną przetransportowani do granicy z Syrią. Tylko wczoraj w Libanie zginęło co najmniej 35 osób.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych ocenia, że około setki z mieszkających od lat w Libanie Polaków będzie chciało wyjechać. Już w czwartek minister Anna Fotyga poleciła ambasadzie udostępnienie jej pomieszczeń polskim obywtelom, którzy czują się zagrożeni.

Połowa libańskiej polonii utrzymuje kontakt z ambasadą, więc do tych ludzi będzie łatwo dotrzeć. Nasze przedstawicielstwo dostanie pieniądze na sfinansowanie całej operacji. Polaków mają wywieźć z zagrożonego terenu autokary - lotnisko w Bejrucie zostało zbombardowane, porty morskie są zablokowane. Autobusy mają przejechać przez Syrię. Władze tego państwa obiecały, że wyjeżdżający dostaną na granicy wizy bez zbędnych formalności. Potem Polacy mają trafić do Turcji, skąd wrócą do Polski samolotem.

Również inne kraje próbują ewakuować swych obywateli z Libanu. Rząd francuski już wynajął kilka promów, które mają wywieźć wszystkich Francuzów. Do ewakuacji przygotowują się też Amerykanie i Anglicy.