Dziennik Gazeta Prawana logo

Rutkowski - twardziel i mistrz uwodzenia kobiet

13 października 2007, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Podrywał je na szampana i słodkie słówka. O romansach Krzysztofa Rutkowskiego było głośno. Detektyw nigdy nie ukrywał, że ma słabość do pięknych kobiet. A kobiety chętnie lgnęły do czułego twardziela ze spluwą pod pachą.

Szybkie samochody, błysk fleszy, obiektywy kamer, duże pieniądze i znane kobiety w jego objęciach - takie prowadził życie. Modelka Agnieszka "Frytka" Frykowska znana z "Big Brothera" i projektantka Ewa Minge to tylko dwie z wielu pięknych kobiet, o których krążyły plotki, że uległy czarowi znanego detektywa.

Przez swoją słabość do pięknych koleżanek rozwiódł się z żoną Anną. Nie wytrzymała jego częstych zdrad, o których często rozpisywała się kolorowa prasa. Ostatecznie detektyw odszedł do 25-letniej tajemniczej Katarzyny.

I nic dziwnego, że nie mógł się opędzić od uroczych dam. Zwierzał się "Faktowi" ze swoich szarmanckich metod na podryw. Zawsze kusił ofiarę drogim szampanem, bo drogim alkoholem było najłatwiej zrobić wrażenie na kobiecie. I nie ukrywał, że płeć piękna działa na niego tak, że "nie wie, co się z nim dzieje". Jak wspominały jego partnerki, lubił roztkliwiać się na temat przyszłości.

No cóż. Teraz będzie ją planował z kim innym. Tyle tylko, że bez szampana.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj