Nagłemu rozmnożeniu się tych galaretowatych stworzeń winne jest ocieplanie klimatu oraz nadmierny odłów ryb. Wysoka temperatura i związane z tym większe zasolenie wody morskiej powoduje, że z głębin meduzy przenoszą się do wód przybrzeżnych. Do tego brak jest ich naturalnych wrogów, czyli ryb.

Nielegalne i rabunkowe połowy zdziesiątkowały bowiem ławice na Morzu Śródziemnym i niczym niezagrożone meduzy rozmnażają się na potęgę. Choć składające się w 95 proc. z wody pojedyncze zwierzęta nie stanowią problemu, to jednak w tak dużym zagęszczeniu są niezwykle groźne.