Na razie policja zanotowała kilkanaście przypadków handlu marihuaną i haszyszem wyrobionymi z modyfikowanych konopi, ale wkrótce Polskę zaleje fala tych narkotyków. Handlarze nie będą ryzykować więzieniem, sprzedając je nawet dzieciom.
Ten czarny scenariusz to wynik luki, jaka powstała w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii. Zakazuje ona handlu substancjami, które zwierają ponad 0,2 procent substancji psychoaktywnej, czyli odurzającej (tzw. tetrahydrokannabinolu). Natomiast w zmienionej genetycznie roślinie występuje kwas organiczny, który dopiero podczas palenia zmienia się w środek narkotyzujący.
Genetyczna modyfikacja konopi to dowód, że dla narkotykowej mafii pracują sztaby naukowców. "Producenci prześcigają się w wymyślaniu nowych narkotyków, których nie obejmują przepisy prawa" - mówi "Życiu Warszawy" Bogumiła Bukowska, zastępca dyrektora Krajowego Biura do spraw Przeciwdziałania Narkomanii.