Tajemnicze samobójstwo w Krakowie. 35-letni mężczyzna rzucił się z ósmego piętra, gdy do jego mieszkania przyszło dwóch policjantów. Chcieli sprawdzić, czy wcześniej mężczyzna ten nie znęcał się nad sąsiadką.
Seria tragicznych wypadków zaczęła się kilka godzin przed samobójczym skokiem. Najpierw 35-latek napadł kobietę, która wynajmowała sąsiednie mieszkanie. Miał ją obezwładnić, związać, bić oraz grozić jej i jej rodzinie. Powodem ataku miały być pieniądze. Kobiecie udało się uciec. O pobiciu opowiedziała matce, ta od razu zadzwoniła na policję.
Wkrótce do drzwi napastnika zapukali dwaj mundurowi. Jeden rozmawiał z 35-latkiem, drugi z jego żoną. Nagle, gdy pierwszy z policjantów wyszedł na korytarz, mężczyzna podbiegł do okna i rzucił się przez nie. Zginął na miejscu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl