Czterech pobitych chłopców z Nowego Tomyśla trafiło na obserwację do poznańskiego szpitala. Zaatakował ich najprawdopodobniej policjant, który chciał wyrównać prywatne porachunki. Śledztwo w tej sprawie rozpoczęła już prokuratura w Gostyniu.
O pobiciu dzieci prokuraturę zawiadomili ich rodzice. Prokuratura na razie odmawia ujawnienia ich zeznań. Wiadomo tylko, że obciążyli policjanta. Miał on skatować dzieci po służbie.
"Wobec funkcjonariusza zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne, w wyniku którego zostanie zawieszony w czynnościach, a jeśli informacje się potwierdzą, wyrzucony z policji" - mówi Jarosław Szemerluk, oficer prasowy wielkopolskiej policji.
Pobici chłopcy są pod stałą opieką. U dwóch lekarze nie wykluczyli wstrząsu mózgu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|