Tragedia we wsi Stare Oleszyce koło Lubaczowa (Podkarpackie). Dwuletni chłopiec wsiadł do samochodu, przekręcił kluczyk w stacyjce, wyjechał z garażu i śmiertelnie potrącił swoją 68-letnią babcię.
Wypadek wydarzył się wczoraj wieczorem, gdy dziecko bez opieki bawiło się na podwórku. Ojciec chłopca, który był wówczas w domu i powinien zajmować się dzieckiem, był kompletnie pijany. Sprawdzili go policjanci. Alkomat wykazał, że w wydychanym powietrzu miał 2 promile alkoholu.
Nie wiadomo jeszcze, czy prokuratura postawi ojcu dziecka zarzut złej opieki nad dzieckiem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|