Dziennik Gazeta Prawana logo

Pilot awionetki próbował wylądować na ulicy

12 października 2007, 13:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czy to, że nikt na ziemi nie ucierpiał to cud? Z relacji świadków wynika, że pilot zepsutej awionetki szukał miejsca na awaryjne lądowanie. Roztrzaskał samolot tam, gdzie nikogo nie było.

W wypadku zginęły dwie osoby - doświadczony instruktor i jego uczeń. Ich ciała spłonęły we wraku.

Wiadukt na ulicy Marymonckiej w Warszawie jest niezwykle ruchliwy. To tędy biegnie trasa wylotowa na Gdańsk, w pobliżu jest Hala Marymoncka. Wokół przystanki komunikacji miejskiej. Świadkowie mówią, że pilot najwyraźniej chciał lądować na szerokiej Trasie Toruńskiej. Kiedy zobaczył pędzące nią samochody musiał zdecydować, że rozbije się na położonej wyżej jezdni ulicy Marymonckiej.

Analizujący wypadek specjaliści biorą pod uwagę różne możliwości - w tym błąd pilota. Kobieta jadąca w czasie wypadku samochodem opowiadała w TVN24, że nie słyszała wyprzedzającego ją samolotu. To może świadczyć o tym, że w awionetce zgasł silnik.

Do wypadku doszło parę minut po godzinie 16. "Czarny słup dymu widać z daleka" - relacjonował dziennikowi.pl człowiek, który widział wypadek. "Samolot podchodził najprawdopodobniej do lądowania na wojskowym lotnisku na Bemowie. Dlaczego spadł? Nie wiadomo" - mówi oficer straży pożarnej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj