Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziwaczne pomysły rzeczniczki praw dziecka

12 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Aby zamieszkać z dziewczyną, musisz mieć zgodę urzędu. By zerwać zaręczyny, trzeba powiedzieć o tym urzędnikowi. Takie przepisy chce wprowadzić Anna Sowińska, Rzecznik Praw Dziecka - pisze "Fakt".

Gdyby w życie weszły pomysły Sowińskiej, to pod groźbą kar dwoje ludzi, którzy spędziliby ze sobą trochę czasu pod jednym dachem, musiałoby wpisywać się do specjalnego urzędniczego rejestru! "To właśnie wolne związki krótkotrwałe, bez żadnych zobowiązań, są następstwem uzależnień, kontynuacją, a czasem także przyczyną przemocy, anarchii, demoralizacji, a nade wszystko tragedii najmłodszych" - ekscytuje się pani rzecznik.

Według danych GUS, bez przysięgi małżeńskiej żyje prawie pół miliona Polaków. "To czy się ma papierek, czy nie, bynajmniej nie świadczy o tym, czy się jest dobrym rodzicem!" - oburza się psycholog Edyta Olczak-Kaczoń.

Jej się musi nudzić w pracy! Bo zamiast zajmować się prawdziwymi problemami dzieci a to właśnie za to co miesiąc dostaje 12,2 tys. zł pensji wymyśliła, jak uprzykrzyć życie dorosłym.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj