"To zwycięstwo w światowej wojnie z terroryzmem" - powiedział prezydent Bush w specjalnym wystąpieniu telewizyjnym. Nie krył radości mówiąc, że śmierć Zarkawiego to szansa dla irackiego rządu i dla całego świata. "Walczył, by zniszczyć Amerykanów i naszych sojuszników. Chciał udaremnić starania o pokój w Iraku. To jego koniec!" - podkreślał prezydent USA.
Z kolei według Sikorskiego to najlepsza wiadomość z Iraku dla trwającego właśnie w Brukseli szczytu NATO! "Ale przede wszystkim to najlepsza wiadomość dla irackiego rządu" - podkreślił Sikorski. "Zarkawi był odpowiedzialny za śmierć tysięcy niewinnych istnień ludzkich, głównie wśród muzułmanów" - przypomniał. Podobnie twierdzi premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. "Cios przeciwko Al-Kaidzie w Iraku jest ciosem w Al-Kaidę na całym świecie". Ostrożnie wypowiada się jednak o przyszłości Iraku. Według niego, na razie nie ma szans na koniec przemocy w Iraku.
Zarkawi został zabity 50 km na północ od Bagdadu. Dosięgły go amerykańskie rakiety. Informacje te potwierdził iracki rząd. Także Al-Kaida zamieściła tę informację na swoich stronach internetowych.
"Nareszcie poszedł do piekła, gdzie od dawna na niego czekano!" - tak zabicie terrorysty skomentował minister obrony narodowej Radosław Sikorski. "Przestępca Abu Musab Al-Zarkawi nie popełni juz żadnej zbrodni" - tymi słowami prezydent USA George Bush z prawdziwą ulgą potwierdził doniesienia o śmierci "irackiego rzeźnika" z Al-Kaidy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Reklama
Reklama
Reklama