Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkolny bandyta skarży policję za brutalność

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kat zgrywa się na ofiarę. Gimnazjalista, który doprowadził do śmierci 14-letniej Ani w Gdańsku, poskarżył się sądowi na policję. Żali się, że funkcjonariusze zakuli go w kajdanki i kilka razy przesłuchiwali. A on przecież jest nieletni.

Tę bezczelną skargę do sądu przekazał obrońca 14-latka. Nie podobają mu się nie tylko kajdanki i przesłuchania, ale też to, że młodociany oprawca wylądował w schronisku dla nieletnich i tam czeka na rozprawę sądową. A mógłby przecież siedzieć w ciepłym domku...

To wszystko ma łamać prawa chłopaka, bo nie miał 16 lat, gdy doprowadził do śmierci koleżanki. A traktuje się go jak dorosłego.

Pozostała czwórka 14-letnich oprawców też nie czuje się winna. I też chcą złożyć skargę na policję. Bo panowie w mundurach nie byli dla nich mili...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj