"Zrobię wszystko, żeby skończyć z tą patologią!" - obiecuje zdeterminowany Religa. Nawet minister musi to przyznać: polska służba zdrowia jest przeżarta korupcją. Pacjenci, przyzwyczajeni przez lata do chorej sytuacji w szpitalach i przychodniach, już nawet nie są zaskoczeni skandalicznymi żądaniami łapówkarskimi.
Lekarze coraz bezczelniej chcą 1000 zł za przyjęcie ciężko chorego człowieka na oddział do szpitala, albo 2000 za przyspieszenie operacji serca. Tak jest w całej Polsce. Aż 94 proc. wręczanych przez Polaków łapówek trafia do służby zdrowia - wynika z badań CBOS zrobionych w lipcu 2006 r. na zlecenie Fundacji Batorego. Ponad połowa Polaków uważa, że bez łapówki nic się nie da załatwić. Do dawania pieniędzy lekarzom przyznaje się aż 36 proc. Polaków!
Jeśli w szpitalu czy przychodni musiałeś zapłacić haracz za opiekę i leczenie lub ktoś tego od ciebie oczekiwał, powiedz o tym "Faktowi". Wszystkie sygnały gazeta przekaże ministrowi Relidze, który już powołał specjalny sztab antyłapówkowy. Co czeka złapanych lekarzy łapówkarzy? Zgodnie z kodeksem karnym za korupcję grozi im nawet do 10 lat więzienia!