Druhna Ewa zginęła w akcji. Straciła życie, ratując innych ludzi z płonącego domu. Miała tylko 23 lata. Dziś szef MSWiA odsłonił w Rydzynie w Wielkopolsce pamiątkową tablicę na jej cześć. Ludwik Dorn obiecał też, że pomoże miejscowym strażakom-ochotnikom.
Strażacy dostaną 30 tysięcy złotych na nowy sprzęt. Ten, który mają, pamięta jeszcze czasy głębokiego komunizmu.
Miejmy nadzieję, że dzięki lepszemu wyposażeniu nie powtórzy się tragedia druhny Ewy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|